Samodzielnie usunąłem rysy z szyby w samochodzie

Samodzielnie usunąłem rysy z szyby w samochodzie

Muszę się w tym miejscu pochwalić wszystkim, że zdobyłem nową umiejętność, z której naprawdę bardzo mocno się cieszę. Otóż nauczyłem się usuwać zarysowania z szyby samochodowej. Przećwiczyłem to na swoim samochodzie, więc jestem już pewien, że umiałbym z każdej szyby usunąć rysy. Teraz piszę o tym, jakby to było banalne, ale nauczenie się zajęło mi sporo czasu. Tajemnicą sukcesu jest cierpliwość i wytrwałość w działaniu, ale najważniejsza w tym wszystkim jest dokładność.

Jak usunąłem rysy?

usuwanie rys z szybyKtóregoś dnia po prostu obejrzałem dokładnie swój kilkunastoletni samochód. Obejrzałem wszystkie szyby i stwierdziłem, że są naprawdę nieźle porysowane. Wiadomo, że przez kilkanaście lat jeżdżenia tym samym samochodem mogło się nazbierać trochę zarysować. Postanowiłem coś z tym zrobić, a zupełnie nic nie ryzykowałem, bo co najwyżej mogłem auto jeszcze bardziej porysować. Zamówiłem w internecie specjalny preparat umożliwiający usuwanie rys z szyby jak i również specjalne ściereczki polerskie wykonane ze specjalnego materiału, a dokładnie filcu. Zanim to kupiłem to zajrzałem do internetowych poradników dla domorosłych mechaników, dzięki czemu wiedziałem już o co chodzi. Następnie dokładnie wyczyściłem szyby w samochodzie. Trzeba to było zrobić z maksymalną dokładnością, bo na szybie nie może zostać nawet najmniejszy paproszek. Po dokładnym wyczyszczeniu i odtłuszczeniu szyby wziąłem się za polerowanie jej z użyciem kupionego preparatu. Bardzo ważne jest to, żeby polerować powierzchnię szyby bardzo równo i z identyczną częstotliwością wykonywanych ruchów okrężnych. W usuwaniu zarysowań z szyb naprawdę każdy szczegół ma ogromne znaczenie. Nawet najmniejsze zaniedbanie może spowodować, że cała operacja się nie uda. Mnie na szczęście wszystko udało się na pierwszym razem. Tym bardziej się cieszę, bo obyło się bez kupowania elektrycznej polerki.

Usunięcie wszystkich zarysować z szyb w moim samochodzie kosztowało mnie niespełna pięćdziesiąt złotych. Tyle mniej więcej kosztował preparat oraz specjalne filcowe ściereczki do polerowania. W moim samochodzie szyby wyglądają teraz jak nowe. Taki stan rzeczy osiągnąłem samodzielnie i maksymalnie tanim kosztem. Teraz mogę powiedzieć, że naprawdę jestem z siebie dumny, chociaż do perfekcji pewnie mi jeszcze bardzo daleko.